Śpieszmy się kochać

Śpieszmy się kochać

Lena Ciepielak (Rebel)

Głównym tematem naszego tygodniowego listopadowego cyklu jest PRZEMIJANIE. Dlatego właśnie dziś chcę poruszyć ten wątek, zwłaszcza, że Święto Wszystkich Świętych nierozerwalnie wiąże się z przemijaniem.  Śpieszmy się. Otóż to, każdego dnia, nieustannie, można wręcz śmiało rzec, że bez przerwy się śpieszymy. W konsekwencji przestajemy spędzać czas z najbliższymi, przestajemy ich dostrzegać, zasłaniając się ciągłym brakiem czasu, więc apeluję:

„Śpieszmy się kochać ludzi, tak szybko odchodzą” – ks. Jan Twardowski

Nie znamy dnia ani godziny, kiedy może zdarzyć się coś, co sprawi, że już nigdy nie ujrzymy osoby bliskiej naszemu sercu. Nie wiemy co zdarzy się dziś, jutro, za rok, gdyż nie potrafimy przewidzieć swojej przyszłości, która mogłaby się sprawdzić w stu procentach. Życie ludzkie jest niezwykle kruche. Wystarczy tak niewiele, by móc je stracić. W naszej doczesności priorytetem stają się różne aspekty. Począwszy od pracy i kariery, przez dokształcanie się (studia, kursy, szkolenia), zakładanie rodziny i wychowywanie dzieci, po hobby, rozwijanie swoich pasji i zainteresowań, a kończąc na uprawianiu sportów i przesadnym dbaniu o wygląd. Rodzina, relacje i więzi rodzinne, bliscy, najbliżsi przyjaciele schodzą na dalszy tor. Niekiedy zdarza się, że nie widzimy się z kimś kilka miesięcy, a nawet kilka lat, bo w codziennej rzeczywistości nie potrafiliśmy lub nie chcieliśmy zagospodarować chwili, by poświęcić ją drugiemu człowiekowi. Powtarzamy niemalże jak mantrę: „To kiedyś się umówimy, zadzwoń”, „zgadamy się niebawem”, „ostatnio jestem bardzo zajęty/a, ale może w przyszłym tygodniu znajdę czas, to wpadniesz na kawę i ciastko” itd.  Czas nieustannie przemija, nasze obietnice wraz z upływem kolejnych dni blakną, w końcu zapominamy o planowanym spotkaniu.  Aż nadchodzi moment, że ta osoba, z którą mieliśmy się spotkać, wypić kawę i porozmawiać odchodzi do wieczności, umiera, pozostawiając pustkę, tęsknotę i żal do samych siebie. I wówczas już nie mamy szansy się zobaczyć. Oczywiście możemy sobie zarzucać do końca życia, że zawaliliśmy (i zapewne niektórzy z nas tak mają), możemy również czuć się winni, możemy gdybać „co by było, gdybym się spotkała, znalazła wolny weekend”, ale to i tak nie przywróci tej osoby do życia w realnym, ziemskim świecie.

Dzisiejsze święto Wszystkich Świętych powinno być dla nas refleksją nad życiem. Dzień 1 listopada i jego niepowtarzalna atmosfera uświadamia nam, jak cienka granica jest pomiędzy życiem a śmiercią. Do naszej pamięci wracają nasi bliscy, osoby ważne i wspominamy je ciepło, z nutą wzruszenia i nostalgii. Zazwyczaj przypominamy sobie momenty i chwile, które z nimi dzieliliśmy. Zastanawiamy się, czy ten czas spędzony razem wykorzystaliśmy do maksimum. Każda z tych zmarłych osób pozostawiła po sobie pewną historię, artefakty, pewnych ludzi i to wszystko sprawia, że chociaż już nie ma tego człowieka wśród nas, to wciąż jest obecny. Ten czas pokazuje nam, że są osoby, które zmarły zbyt wcześnie, nie mogąc dokończyć tego, co zaczęły tworzyć. Może w pewien sposób stanie się to dla nas lekcją w docenianiu chwil, które są tak cenne,  i szanowaniu tego co się ma, bo tak łatwo można wszystko stracić. Być może odrobimy zdanie domowe z pokory, gdyż życie jest nieprzewidywalne.

Pamiętajmy o wszystkich! O żywych i umarłych, o znanych i nieznanych, o znajomych i nieznajomych. Bez względu  na wszystko, każdy zasługuje na pamięć i odrobinę zainteresowania. Praca, nauka, kariera, pieniądze,  to niewątpliwie ważne elementy w życiu każdego człowieka, ale nigdy nie zastąpią nam drugiej osoby, czyjeś obecności, a tym bardziej istnienia. Dbajmy o to co mamy, nie jutro i nie pojutrze, tylko już dziś.

Kto jest żywy w pamięci innych, ten nigdy nie umarł.

20161027_131537

 

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s