Show must go one

Show must go on…

Nina Reźnicka

Listopad to dla wielu z nas miesiąc zadumy, wspomnień o tych, których już niestety z nami nie ma. Nic w tym dziwnego, w końcu pierwsze dwa dni tego miesiąca, Święto Wszystkich Świętych i Dzień Zaduszny mają poniekąd na celu przypomnienie nam o osobach, które odeszły. Jak jednak pogodzić się z tak wielką stratą? Jak sprawić, żeby było nam lżej przeżyć kolejne dni, tygodnie a może nawet miesiące?

 

Śmierć ukochanej osoby jest dla nas zawsze bolesnym ciosem, pełnym bólu, łez i smutku. Często jednak jest tak, że nie doceniamy ile znaczyła dla nas mama, tata, brat, ciocia czy ktokolwiek nam bliski, dopóki nagle nie zabrakło ich w naszym życiu. Dopiero wtedy tęsknimy za uśmiechem, głosem, dotykiem, a każda czynność kojarzy nam się w jakiś sposób z tą właśnie osobą.

Z śmiercią musimy się jednak pogodzić, mimo że czase jest bardzo ciężko.

 

Przeżyj żałobę po swojemu

 

Każdy z nas w indywidualny sposób przechodzi okres żałoby. Dla jednych pomocą w zlikwidowaniu bólu są rozmowy z bliskimi, innym dobrze robi płacz, jeszcze innym samotne spacery. Ból po stracie towarzyszy zawsze, a chęć zaprzeczenia czasami jest naprawdę ogromna. Smutek doświadcza nas ze wzmożoną siłą, a oprócz niego czasem pojawia się poczucie winy, depresja. Pytamy samych siebie, dlaczego mamy żyć, skoro najukochańsza osoba umarła. Próbujemy znaleźć odpowiedzi na pytania, które cisną nam się do głowy, dowiedzieć się, dlaczego akurat ta osoba musiała umrzeć. Prawdą jest, że musimy nauczyć się funkcjonować z wielką dziurą w sercu, jednak każdy z nas powinien zrobić to na swój własny sposób.

 

Nikt nie może zmusić nas do tego, żebyśmy zapomnieli, porzucili smutne myśli, bądź miesiąc po ostatnim pożegnaniu cieszyli się życiem, jakby nic nigdy się nie stało. Sama niedawno straciłam mamę, osobę mi najbliższą i najbardziej denerwowali mnie ludzie, którym wydawało się, że wiedzą co czuję, co się ze mną dzieje i co jest dla mnie najlepsze.

 

Psychologowie twierdzą, że istnieją 4 etapy żałoby. Niedowierzanie, kiedy myślimy, że to wszystko to tylko zły sen i za chwilę się obudzimy; złość na wszystko i wszystkich, a szczególnie na samych siebie, bo może mogliśmy zrobić coś, żeby zapobiec tragedii; rozpacz pochłaniająca nas i uświadamiająca nam cały ogrom tego co się stało i w końcu akceptacja i reorganizacja naszego życia, a także przyzwyczajanie się do nowej rzeczywistości. Sama nie wiem czy zgadzam się z tym, ale przecież powiedzieli to mądrzejsi ode mnie…

 

Wspominaj

 

Gdy stracimy kogoś bliskiego, mamy w zwyczaju wypominać sobie wszystko to, co zrobiliśmy źle. To prowadzi nas do jeszcze większej rozpaczy, natomiast przypominanie sobie miłych historii poprawi nasze samopoczucie. Początkowo będzie to trudne, ale po pewnym czasie łatwiej pogodzimy się ze stratą. Możemy tez usiąść w gronie najbliższych i porozmawiać o zmarłym, opowiedzieć anegdoty z jego lub jej życia. Dzięki temu mamy świadomość, że nie jesteśmy sami, mamy bliskich, którzy razem z nami przeżywają tą tragedię.

 

Każda śmierć jest bolesna dla tych, którzy zostali, a czas żałoby jest indywidualny dla każdego z nas. I mimo że ciężko będzie z tym pogodzić, z czasem nauczymy się z tym żyć. Warto pamiętać o sentencji, że ‚nie umarł ten, kto żyje w sercach bliskich’.

nic25680

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s