Książka czy e-book w dłoni? – Lena Ciepielak

Trudno wyobrazić sobie świat bez książek, życia bez czytania. Dzięki tej możliwości jesteśmy w stanie się kształcić oraz zdobywać wiedzę. Zawdzięczamy to wszystko tym plikom kartek połączonych w jedno, z dwoma okładkami. No właśnie i tu nasuwa się ta myśl, czy przez rozwój dzisiejszej technologii, w dalekiej przyszłości książki papierowe znikną z półek księgarni i bibliotek?

Chociaż niekiedy trudno w to uwierzyć, to nasz świat niewątpliwie mknie do przodu, rozwija się z prędkością światła i tym samym przynosi nam nowe możliwości. Niestety nie wszystkie z nich możemy uznać za te dobre. Niektóre z nich zabierają pierwotnym rzeczom to, co najlepsze. Skupmy się tutaj na książkach. Kiedyś książki były przedmiotem, który ciężko było zdobyć, a posiadanie ich było wyznacznikiem posiadania wyższego statusu społecznego. Z czasem stawały się coraz bardziej dostępne dla ludzi i dzięki temu coraz większa liczba społeczeństwa zaczęła je nabywać. Dzieła te towarzyszyły nam na przestrzeni dziejów i nadal służą nam w różnych sytuacjach i miejscach. Bez wątpienia rolą literatury jest edukacja, jednakże dla dzieci i młodzieży książki kojarzą się z nauką, przykrym obowiązkiem, można powiedzieć, że są niezbyt lubiane, chyba, że te z bajkami czytane na dobranoc. Ludzie pokochali książki i szeroko rozumiane piśmiennictwo, głównie dzięki wybitnym autorom, którzy poprzez swoją wyobraźnię  i umiejętności  tworzyli oraz nadal tworzą wspaniałe historie. To właśnie piękne sagi, powieści, kryminały, dramaty, fantasy i inne zachęcają do czytania zarówno tych najmłodszych jak i starszych a nawet seniorów. W książkach już nie tylko spotkamy się z wiedzą, ale także z czymś przyjemniejszym dla oka, poznajemy bohaterów, dostajemy różne wskazówki, które nieraz są przydatne i pomocne w naszym życiu. Bestsellery to nie tylko sposób na relaks, ale także na naukę życia.

„Żadne dzieło człowieka nie przeżyje książki” – autor nieznany

Książka tradycyjna

Stare, pożółknięte, autentyczne, pachnące starością – tak wyobrażamy sobie książki, szczególnie, gdy do naszych rąk trafi publikacja sprzed kilkunastu lat. Kiedyś wydrukowanie, stworzenie jednej takiej książki potrzebowało dużego wkładu i było bardzo drogie. Dziś mamy do tego specjalne drukarnie i liczne sposoby, sprzęty, dzięki czemu stało się to znacznie łatwiejsze. Uwielbiam księgarnie, zwłaszcza te duże i przestronne. Ubóstwiam wręcz chwile, kiedy wchodzę do biblioteki i widzę na półkach kolorowe okładki, kiedy mogę poczuć zapach tej nowości. To jest cudowne uczucie! Mam ochotę wtedy wziąć każdą z tych pozycji. Potrafię spędzić sporo czasu w księgarni, a jeszcze częściej bibliotece. Lubię chodzić między półkami, regałami i rozglądać się. Gdybym miała taką możliwość, chciałabym brać każdą książkę do ręki, kartkować, czytać opis i zaprzyjaźniać się z nią. Trzymanie książki w dłoni jest wspaniałym uczuciem, trudnym do opisania, lecz zapewne każdy miłośnik literatury, zwłaszcza tradycyjnej je zna. Widzimy ten tomik przed oczami, widzimy w nim nie tylko dwie okładki i stos stron do przeczytania, ale także duszę autora, pracę, którą włożył, by stworzyć tę niepowtarzalną historię. Widzimy jak siedzi przy swoim biurku i spisuje swoje pomysły, kiedy trudzi się co napisać w kolejnej linijce, czy rozdziale, jak zastanawia się nad niebanalnym zakończeniem. Widzimy też w tym wszystkim naszych bohaterów, otwieranie książki sprawia jakbyśmy chcieli zaprosić ich do naszego świata, poznać ich. To cudowne znaleźć się między tymi wszystkimi zbiorami, gdzie każdy skrywa inną opowieść.

„Książki są jak towarzystwo, które sobie człowiek dobiera” – Monteskiusz

E-book

Nowoczesne, niemające nic wspólnego z książką, elektroniczne i w tym wszystkim sztuczne i nieprawdziwe. Tak, nienawidzę e-booków i mówię to zdecydowanie. Myślę, że ich forma odbiera to wszystko, co w czytaniu jest najpiękniejsze i najlepsze. Mając w dłoni niewielkie urządzenie, w którym możesz przewracać „kartki” przesunięciem palca po ekranie, nie oddaje tego, gdybyś rzeczywiście tą książkę trzymał. Ta forma jest wybierana, dlatego, że jest wygodna, zwłaszcza jak czytasz w innym miejscu niż dom. Moim zdaniem mimo wszystko jest to obdzieranie autora z jego skóry, zabijanie jego duszy i zabijanie duszy książki. Elektronika zawładnęła światem i zabiera nam wszystko co rzeczywiste, ale czy powinna zabierać nam i to? Biblioteki i księgarnie staną się puste, bo my będziemy internetowo zamawiać nasze e-booki, ściągać, kupować w ten sposób prace, kogoś kto wiele się nad nią natrudził.

Ksiązka, czy e-book?
Ksiązka, czy e-book?

Możecie nie podzielać mojego zdania, każdy ma prawo do własnej opinii. Moje stanowisko w tym temacie jest jasne. Mnie sprawia radość trzymanie książki w dłoni, przewracanie kartek, a nie przesuwanie palcem po ekranie, zapach, który można poczuć przewracając te strony. Patrząc na zagięcia, zniszczenia, zarysowania widzę ile dana powieść przeszła i mam świadomość, że była trzymana przez wielu czytelników i zapewne wiele miejsc odwiedziła. Jedyny plus w tym wszystkim jest taki, że ludzie nie przestali czytać, a to dość istotne. Mimo wszystko nigdy nie zapominajcie o prawdziwej książce i o tym, że zawsze możecie odwiedzić miejsca, gdzie je znajdziecie.

„Kiedy przeczytam nową książkę, to tak jakbym znalazł nowego przyjaciela, a gdy przeczytam książkę, którą już czytałem – to tak jakbym spotkał się ze starym przyjacielem” – przysłowie chińskie

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s