Muzyka lekiem na całe zło – Lena Ciepielak

Mówi się, że nic tak nie poprawia humoru, jak muzyka. Puszczenie ulubionej piosenki, która rozbrzmiewa w naszym pokoju, bądź na słuchawkach z pewnością przyniesie ukojenie. Muzyka może towarzyszyć nam w wielu czynnościach wykonywanych codziennie, może nas również relaksować, poprawiać nasz nastrój.

Przypuszczam, że nie ma osoby na świecie, która nie lubiłaby słuchać muzyki, delektować się dźwiękami wspaniałych akompaniamentów. Muzyki słuchamy wszędzie, w domu, w pracy, w szkole, w trasie, spacerując, biegając, sprzątając, ucząc się itp. Na co dzień spotykam mnóstwo osób z słuchawkami na uszach, wchodząc do sklepu słyszę muzykę w tle, jadąc autobusem słyszę, że kierowca słucha radia, w bibliotece cichutko wybrzmiewają takty hitów. Gdzie się nie ruszymy, ona podąża cały czas za nami.
Korzyści wynikające ze słuchania muzyki
Kompozycje muzyczne korzystnie wpływają na nasz nastrój, lecz należy pamiętać, że wszystko zależy od odpowiedniego dobrania utworu. W dodatku badania naukowe dowodzą, że słuchanie dźwięków muzyki potrafi ukoić ból, gdyż odwraca od niego uwagę słuchacza. W 2008 roku badania przedstawione w Jorunal of Advanced Nursing wykazały, że muzyka (zwłaszcza klasyczna) wpływa również na jakość snu. Odpręża mięśnie, uspokaja oddech, a także obniża ciśnienie. Dzięki słuchaniu muzyki podczas wysiłków fizycznych, stajemy się wytrzymalsi i zwiększa się poziom naszej energii. Utwory muzyczne potrafią obniżyć poziom stresu, zmniejszają poziom lęku, poprawiają koncentrację, pomagają bardziej skupić się na nauce, gdy muzyka leci w tle.
Jak muzyka działa na człowieka
Wielu naukowców uważa, że muzyka może wpływać na naszą inteligencję oraz pracę mózgu w zależności od jej trudności. Jason Rentfow, który zajął się tym problemem i postanowił mu się dokładniej przyjrzeć, ustalił, że najinteligentniejsi są miłośnicy jazzu oraz muzyki klasycznej. Najgorzej z testami na inteligencję poradzili sobie miłośnicy Beyonce i Justina Timberlake’a. Muzyka również może mieć znaczenie medyczne. Taką tezę postanowił udowodnić Claudius Conrad – młody chirurg z Havardu. Od małego bowiem uczył się grać na fortepianie, a na sali operacyjnej towarzyszy mu ścieżka dźwiękowa sonatu Mozarta i Scarlattiego, którego słucha przy najbardziej precyzyjnych ruchach. Natomiast na techno i rap przerzuca się na końcowym etapie, przy zakładaniu szwów. Twierdzi, że dzięki temu zmniejsza się ryzyko popełnienia błędów, a jego ręce nabierają takiej elastyczności, jak wtedy, gdy grają na fortepianie. Uważa, że muzyka zmniejsza ból pacjentów, także zachęcał do wykorzystania tej metody swoich kolegów i koleżanek z pracy.

pp
Być może na co dzień nie zdajemy sobie sprawy, jak ogromny wpływ na nas i nasze życie ma słuchanie ulubionych kawałków. Można uważać, że to zwykła czynność, przyzwyczajenie, które każdego dnia robimy, a ona nieświadomie wpływa na stan naszego umysłu. Czy zauważyliście u siebie jakieś zmiany, gdy puszczacie muzykę? Czy zgadzacie się z tym, że wpływa ona na pewne aspekty?

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s