„Czy warto odwiedzać muzea? Stereotypowe spojrzenie młodzieży na muzea na przykładzie Regionalnego Muzeum Młodej Polski – w Krakowie”.

„Czy warto odwiedzać muzea?
Stereotypowe spojrzenie młodzieży na muzea na przykładzie Regionalnego Muzeum Młodej Polski -<Rydlówka> w Krakowie”.

 

 

Dla mnie szczególne znaczenie ma Regionalne Muzeum im. Młodej Polski w Krakowie, dlatego na podstawie studium owej instytucji kultury, odwołam się do stereotypowego myślenia na temat muzeów. Praca w tym miejscu uświadomiła mi, że wśród wielu czynników, także stereotypy mają negatywny wpływ na funkcjonowanie różnych organizacji. Słowo „muzeum” dla wielu ludzi, zwłaszcza młodzieży, kojarzy się jedynie z nudą, pospolitością i przymusem, a przecież taka wizyta nie musi być wyłącznie stratą czasu. Niemniej jednak, to właśnie jest stereotypowe myślenie. „Rydlówka” jest przestrzenią z przeszłością, z duszą, otoczona bronowickim klimatem. „(…) blask Wyspiańskiego czuje się w Bronowicach nadal. Nie bez przyczyny wybierają je na swoje miejsce zamieszkani współcześni artyści i krakowska profesura[1].

 

Najważniejszy w każdym działaniu jest początek” (Platon)

Termin „stereotyp” został wprowadzony do socjologii przez Lippmanna w 1922 roku, wszak wówczas nie miał negatywnego charakteru, był jedynie schematem myślowym. Dopiero z czasem okazało się, że jest to pierwszy krok do uprzedzeń. Według Lippmanna stereotyp jest jednostkowym i schematycznym obrazem, który rodzi się w umyśle człowieka i odnosi się do jakiegoś faktu, zjawiska społecznego. Dobrze ujmuje to także Bystroń w tekście „wierzenia o obcych”. A mianowicie: „Wiadomo od czasów biblijnych, że człowiek widz źdźbło w oku bliźniego swego, ale belki we własnym oku nie spostrzega. Dotyczy to sądów jednostki o innych jednostkach, ale nie mniej czy też może jeszcze bardziej prawdziwe w odniesieniu do sądów grupy społecznej o innych grupach[2]. Może wydawać się to niemożliwym, jednak badania dowodzą, że pięcioletnie dziecko ma stereotypy takie jak nastolatek.

Stereotypy przenoszą się wieloma drogami. Jako najważniejsze należałoby wymienić popularne żarty (np. o głupich blondynkach), masmedia (np. nagłaśniające negatywny obraz homoseksualistów), lekcje historii (np. w Polsce w ten sposób przenosi się antysemityzm), język propagandy (kiedy specjalnie cechuje się negatywnie pewną grupę osób), a nawet poprzez literaturę piękną[3]. Jedno jest pewne, stereotypy wiążą się z kategoryzacją. Mówiąc kolokwialnie, często szufladkujemy otaczającą nas rzeczywistość poprzez pryzmat własnych obserwacji, bądź też przyjmujemy poglądy innych ludzi, utarte wzorce przekazywane z pokolenia na pokolenie. Bardzo często jest tak, że już w dzieciństwie bezrefleksyjnie chłoniemy opinie, jakie pojawiają się w naszym środowisku. Stąd też stają się ona dla nas oczywiste i trwałe.


[1] Źródło: Kronika Krakowska; 12-13 października 2013.

[1] Bystroń J.S., Megalomania narodowa i Wierzenia o obcych, [w: Tematy, które mi odradzano], Warszawa 1980,s.277-331.

[1] Źródło: strona internetowa Racjonalista; http://www.racjonalista.pl/kk.php/s,4427; dostęp:20.04.2017.


Nie jest powiedziane, że stereotypy są tylko negatywne, mogą być również pozytywne lub neutralne, choć z tymi pierwszymi mamy najczęściej do czynienia. Należy pamiętać o tym, że te przekazywane treści są zabarwione pewnymi emocjami, co sprawia, iż są przekaźnikami zarówno sympatii, jak i uprzedzeń społecznych. Pojęcie stereotypu jest „tematem rzeka”, natomiast ja chcę nakreślić tylko ogólny sens tego zjawiska.

Reasumując, stereotyp myślowy  wedle definicji to „funkcjonujący w świadomości społecznej zespół przekonań, charakteryzujący się względną trwałością i sztywnością[4].


[1] Popularna Encyklopedia Powszechna; Wydawnictwo Pinnex, Kraków 1998.


 

Izba Taneczna – to w niej o północy miały miejsce oczepiny a przez całą noc grała wiejska kapela.

 

„Muzeum winno mieć dwa względy na uwadze: wzgląd polityczny i wzgląd na oświecenie publiczne (…)” (Alexandre Lenoir)

„Rydlówka” jest tak wyjątkowym i niepowtarzalnym Muzeum, dlatego należy mu poświęcić kilka zdań wstępu. Dworek zbudował Włodzimierz Tetmajer na sześć lat przed ślubem poety Lucjana Rydla i Jadwigi Mikołajczykówny. W domu tym, w nocy z 20 na 21 listopada 1900 roku miały miejsce zabawy weselne oraz obrzęd oczepin. Wśród przybyłych gości z miasta dotarł także Stanisław Wyspiański wraz z żoną i córeczką Heleną. Artysta był świadkiem na ślubie przyjaciela. Stojąc między dwiema izbami Taneczną i Sceną, opierając się o framugę drzwi, Artysta obserwował bawiących się ludzi. Spoglądając na reprodukcję obrazu „Wernyhora” Jana Matejki zrodziła się inspiracja do napisania dramatu „Wesele” i z wydarzeń tamtego wieczoru powstała jego kanwa. Osiem lat później posesję od Tetmajera nabył Rydel. Potocznie zwana „Rydlówka” jest tymczasowo nieczynna, gdyż niebawem będzie funkcjonować pod skrzydłami Muzeum Historycznego Miasta Krakowa, jako jeden z oddziałów tejże instytucji. Nestorką rodu jest żona wnuka Lucjana Rydla – Maria Rydlowa. Historia Bronowic i samego Muzeum jest naprawdę piękna, ale też rozległa.

Osoba Stanisława Wyspiańskiego ma niebywale duży wpływ na postrzeganie Muzeum. Niestety młodzi ludzie nie potrafią przekonać się do wartości kulturowych. Nowe technologie, imprezy, używki, gry komputerowe przejęły władzę. „Teraz zmieniły się czasy i furtkę, za którą stoi magiczny dom, rzadko otwierają turyści. – Frekwencja znacznie spadła – przyznaje Maria Rydlowa”[5]. Młodzi ludzie poznają twórczość Wyspiańskiego jedynie na papierze. Nie da się ukryć, iż świadomość istnienia „Rydlówki” w Polsce jest coraz mniejsza. Przekonałam się o tym na „własnej skórze”, kiedy prowadziłam badania dla Muzeum. Większość moich znajomych nie miała pojęcia o istnieniu Regionalnego Muzeum Młodej Polski. Dlaczego o tym wszystkim piszę? W jakim celu poruszam owe zagadnienia? Po to, aby pokazać, że stereotypowe myślenie prowadzi do zatracenia nawet instytucji kultury. W pewnym momencie chciano zamknąć Muzeum, gdyż coraz mniejsza liczba odbiorców prowadziła do tego, że „Rydlówka” nie przynosiła zysków. Jakaż to byłaby strata dla przyszłych pokoleń?! Słowa Władysława Łysiaka znakomicie obrazują kwintesencję muzeum, jako instytucji.

Muzeum jest pełne napięć. Z jednej strony jest to świątynia, do której wchodzi się na chwilę kontemplacji. Rodzą się tam pewne więzy, uzmysławiające zupełnie coś innego niż rzeczy przypadkowe, rzeczy do kupienia. Z drugiej strony – na dzieło wystawione w muzeum patrzy się trochę tak, jakby znajdowało się ono na cmentarzu”. [6] W. Łysiak.

Muzeum nie musi kojarzyć się z reliktem z przeszłości, pod warunkiem, że ktoś poświęci trochę czasu na zapoznanie się z daną instytucją kultury, wybierze muzeum, które go zainspiruje. Obecnie muzea oferują rozmaite atrakcje i urozmaicone oferty programowe, aby wzbudzić zainteresowanie wśród odbiorców. Tymczasem, „Znudzona szkolna wycieczka, słuchająca w muzeum opowieści o eksponacie z gablotki, to widok do dziś często spotykany. Kiedy zaczynaliśmy prace nad Muzeum Powstania Warszawskiego, wiedzieliśmy, że samo słowo „muzeum” kojarzy się z obrazem martwych gablot i obowiązkowymi kapciami[7].

Przeglądając wiele materiałów prasowych, blogów, stron internetowych na temat skojarzeń z muzeum, w większości padały takie określenia jak: nuda, strata czasu, przymus, obowiązek szkolny. Oczywiście nie wszyscy w ten sposób reagują, są też prawdziwi pasjonaci i miłośnicy kultury, którzy uwielbiają wyjścia do muzeum, teatru, opery, by spotkać się i poobcować ze sztuką. Pracując w Regionalnym Muzeum Młodej Polski niejednokrotnie spotkałam się z taką sytuacją, że w ostatniej chwili dzwoni nauczyciel i odwołuje wycieczkę, ponieważ młodzież nie chce przyjść, a on nic nie może poradzić, bo przecież na siłę nikogo nie przyciągnie. Zażenowany wychowawca zaczął mi tłumaczyć telefonicznie, że nastały takie czasy i młodzi ludzie w muzeach się nudzą. Na koniec polonista przeprosił, co było kulturalne, ale to nie zmienia faktu, że stereotypowe myślenie prowadzi do destrukcji.


[1] Dziennik Polski 23 sierpnia 2013.

[1] Źródło: oficjalna strona Lubimy Czytać; http://lubimyczytac.pl/cytaty/4923/autor/2, dostęp:20.04.2017.

[1] Źródło: Strona internetowa Wprost; http://www.wprost.pl/ar/75660/Muzeum-historycznego-niepokoju/; dostęp:20.04.2017.


Takich dni, że opiekunowie odwoływali wcześniej zamówione spotkania było bardzo dużo. I zawsze to samo podsumowanie: „my nie możemy nic zrobić, nie zmusimy, aby klasa przyszła, skoro ich to nie interesuje”. Nie wspomnę już o tym, że przyjście do muzeum w weekend jest po prostu niemożliwe! Proponując nauczycielowi, aby wycieczka przyjechała w sobotę, naraziłam się jedynie na kpiny. „Wie pani, klasa przyjedzie, ale jeżeli im lekcje w szkole przepadną. Nie ma mowy, żeby oni swój wolny czas w sobotę poświęcili na nudy w Muzeum”.

Zdarzyło się również, że licealiści nie przyszli na zwiedzanie i prelekcję, ponieważ warunki atmosferyczne nie były tego dnia akurat korzystne, a deszcz okazał się silniejszym przeciwnikiem niż można sądzić.

Jeżeli mowa o „Rydlówce”, to większość szkół decyduje się na odwiedzenie Muzeum, ponieważ „Wesele” jest obowiązkową lekturą na egzaminie maturalnym z języka polskiego, jednak zmiany w programie szkolnym przewidują, iż dramat Wyspiańskiego może zostać usunięty z kanonu lektur. To może mieć poważne konsekwencje dla Muzeum.

Świetlica – nowsza część domu. Niegdyś była pracownią i biblioteką Lucjana Rydla. Obecnie jest miejscem ekspozycji obrazów malarzy z okresu Młodej Polski.

 

 „Dojrzałość to nic innego jak świadomość swoich ograniczeń. Dotarcie do własnych granic (…)” (Maciej Zięba)

Wśród dorosłych sprawa wygląda nieco inaczej. W moim artykule głównie skupiam się na młodzieży, lecz tylko dla przykladu porównam tę samą sytuację z osobami dorosłymi. Osoby dojrzałe, które bez przymusu, z własnej woli wybierają formy spędzania wolnego zmieniają podejście do kultury, sztuki, do instytucji kultury.

Tak jest również w przypadku myślenia o muzeach, co udowadniają badania naukowe. Ponad połowa mieszkańców dużych miast (58%) uważa, że oferta muzeów w Polsce jest atrakcyjna. Muzeum to dla nich miejsce, w którym można pogłębić swoją wiedzę (54%). Najczęstszym powodem rezygnacji z wyprawy do muzeum jest brak czasu (57%). Jednocześnie tym, co najbardziej zachęciłoby respondentów do odwiedzenia muzeum, jest ciekawa tematyka wystaw (68%). Zdecydowana większość badanych pozytywnie ocenia akcję „Noc Muzeów” (86%) – wynika z badania ARC Rynek i Opinia” [8]. Dorośli z kolei mają pozytywne skojarzenia z muzeum. Opisując tę instytucje padają określenia: zdobycie wiedzy, pogłębienie zainteresowań, obejrzenie ciekawych eksponatów. Brak czasu jest główną barierą w przypadku odwiedzania muzeów przez dorosłych.

„Muzeum jest instytucją niedochodową, ale prowadzoną jak przedsiębiorstwo”

Dokonujące się zmiany w kulturze współczesnej doprowadziły do tego, że muzeum publiczne ukształtowane na fundamencie oświeceniowym obecnie przeżywa kryzys. Naukowcy twierdzą, że jesteśmy świadkami „pojawienia się nowej generacji muzeów, które można określić jako instytucje partycypacyjne wykorzystujące strategie teatralne i muzeologię perform atywną”[9]. Odbiorcy zaś stają się aktywnymi konsumentami, którzy na wystawach i ekspozycjach oprócz wiedzy poszukują także rozrywki. Instytucje kultury, w tym też muzea odkrywają nowe oblicza, podążają za nową tożsamością, a także starają się wprowadzać coraz to atrakcyjniejsze formy, nie tracąc przy tym swych utrwalonych funkcji.

Łukasz Gaweł w swojej publikacji „Muzeum w przestrzeni publicznej. Przyczynek do praktyki zarządzania instytucjami kultury” zadaje pytanie, czy muzea są potrzebne? Chwilę później pisze, iż to właśnie pytanie winno być punktem wyjścia dla „wszelkich rozważań na temat roli, znaczenia i miejsca muzeów w przestrzeni publicznej[10]. Sam termin, ale też rozumienie słowa „muzeum” ewoluowało w ciągu wieków wraz ze zmieniającymi się różnymi aspektami m.in. socjologicznymi, psychologicznymi, czy też pedagogicznymi.


[1] Źródło: strona internetowa Arc Rynek i Opinie, http://www.arc.com.pl/muzeum_to_nie_nuda-41999398-pl.html; dostęp:20.04.2017.

[1] Oficjalna strona internetowa Historia i Media; http://historiaimedia.org/2013/10/05/muzea-w-kulturze-wspolczesnej-wyzwania-mozliwosci-zagrozenia-konferencja/; dostęp: 20.04.2017.

[1] Gaweł Łukasz, Muzeum w przestrzeni publicznej. Przyczynek do praktyki zarządzania instytucjami kultury, s.3.


Współcześnie można spotkać się z określeniem „umuzealniania świata”. Do takiego podejścia przyczyniło się postrzeganie muzeum jako instytucji, która wykracza poza swoje podstawowe funkcje. Idąc tym tropem napotkałam na interesujący wywiad z Robertem Kotowskim, dyrektorem Muzeum Narodowego w Kielcach. Na pytanie dziennikarza, jak w obecnych czasach sprawić, aby muzeum było atrakcyjne? – Dyrektor odpowiada: „Problem jest wielowymiarowy. Muzeum z racji swego charakteru powinno zachować element konserwatyzmu, bezpośredniego obcowania ze sztuką. Zawsze będą istnieć oczekujący tego miłośnicy muzeów. I to jest wymiar klasyczny. Jednak by wychować nowych odbiorców sztuki, musimy sięgnąć po nowoczesne narzędzia. Powiedzmy sobie szczerze: obrazkiem na ścianie nie przyciągniemy gimnazjalisty (…)[11]. Profesor Kotowski w dalszej części wywiadu mówi o tym, że po II wojnie światowej muzea odgrywały rolę tuby propagandowej i były po prostu nudne, stąd dziś takie podejście do tych instytucji kultury. Chcąc nadrobić straty i pokazać, że muzeum może być atrakcyjnym miejscem zabawy, obcowania ze sztuką, trzeba wykorzystać wszelkie możliwe narzędzia. Począwszy od Internetu, (który ma silne i globalne możliwości), poprzez portale społecznościowe, wykorzystanie przestrzeni miejskich, a nawet działania edukacyjne. Ważne dla promocji jest poszukiwanie wydarzeń. Muzeum upowszechnia dziedzictwo materialne, czyli posiadane zbiory, ale też dziedzictwo niematerialne, jakim są informacje, przekazy. Robert Kotowski mówi też o tym, że muzea przechodzą wiele procedur, procesów i zmian, które usprawniają zarządzanie oraz stawiają na równi z innymi instytucjami. Przekonany jest, że to samo dotknie małe muzea, gdyż zmusi je do tego sytuacja. Jest więc szansa dla Rydlówki, że ona także będzie w stanie wypracować bardziej nowoczesne metody zarządzania.

Nie da się ukryć, że kultura w Polsce w ostatnich latach stała się głośnym tematem do dyskusji i wywołała pewne kontrowersje. Wystąpiły one w 2009 roku w trakcie Kongresu Kultury Polskiej w Krakowie, pojawiają się przy nowelizacji Ustawy o organizowaniu i prowadzeniu działalności kulturalnej, widoczne są podczas debat wokół Paktu dla kultury. W związku z tworzeniem się społeczeństwa obywatelskiego i zmieniającej się roli kultury, można zauważyć, że tworzą się podziały. Wszelkiego rodzaju przemiany w kulturze i ekonomii umożliwiają dokonywanie analiz w dziedzinach ekonomiki oraz zarządzania w kulturze. „Analizy te pozwalają wyodrębnić dwa paradygmaty funkcjonujące w obrębie nauki o zarządzaniu w kulturze. Obszar kontrowersji stanowią: relacje pomiędzy kulturą i ekonomią, granice komercjalizacji kultury, sposoby oceny działalności kulturalnej oraz rola menedżerów w zarządzaniu instytucjami kultury. Konfrontacje odmiennych poglądów niewątpliwie przyczyniają się do powiększenia wiedzy na temat[12].


[1] Oficjalna strona internetowa RP: http://www.rp.pl/artykul/926956.html?print=tak&p=0; dostęp: 20.04.2017.


 

Kwestie związane z kulturą współczesną, z jej problemami, rozwojem i innymi elementami są obszarem, gdzie nieustannie toczą się dyskusje. Jest to zagadnienie ciągle żywe. To prowadzi do tego, że wiedza w tym temacie jest coraz obszerniejsza i profesjonalna. Pojawia się więcej literatury, badań, konferencji i artykułów w tej dziedzinie, wzrasta także liczba wykształconych w tym kierunku ludzi. Moim zdaniem pojęcie stereotypu w odniesieniu do muzeum jest nadal poważnym problemem. Muzeum Regionalne im. Młodej Polski jest specyficzną instytucją, ponieważ jej głównymi odbiorcami nadal pozostaje młodzież szkolna, i jeżeli oni będą w ten stereotypowy sposób podchodzić do muzeum, przyniesie to ogromne straty dla obu stron. W artykule chciałam pokazać przede wszystkim to, że stereotypowe myślenie o muzeum, jako nudnej, mało interesującej instytucji, która umożliwia jedynie „wyrwanie się” ze szkolnej ławki na kilka lekcji, jest przykre i krzywdzące dla instytucji kultury. Odwołałam się do tej grupy wiekowej i przez pryzmat nastolatków  nawiązuje do stereotypu. Wszelkie przytoczone anegdoty są autentyczne i jak najbardziej realne. Być może debata na temat stereotypów w muzeach w kontekście zarządzania instytucjami kultury współcześnie okaże się frapującym przedmiotem?


[1] Łysiński Jerzy, Paradygmaty współczesnego zarządzania kulturą w Polsce


 

 

Bibliografia:

Literatura:

  1. Bystroń J.S., Megalomania narodowa i Wierzenia o obcych, [w: Tematy, które mi odradzano], Warszawa 1980,s.277-331;
  2. Gaweł Łukasz, Muzeum w przestrzeni publicznej. Przyczynek do praktyki zarządzania instytucjami kultury, 3;
  3. Waltoś S., Krajobraz Wesela, Wydawnictwo PLUS, Kraków 2000;
  4. Popoularna Encyklopedia PWN; Wydawnictwo Pinnex; Kraków 1998;
  5. Kultura w województwie małopolskim w 2012 r., działalność instytucji kultury; Główny Urząd Statystyczny w Krakowie; nr 9; lipiec 2013.

Prasa:

  1. Dziennik Polski;
  2. Kronika Krakowska.

 

Internet:

  1. Oficjalna strona internetowa Arc Rynek i Opinia; http://www.arc.com.pl/muzeum_to_nie_nuda-41999398-pl.html;
  2. Oficjalna strona internetowa Historia i Media; http://historiaimedia.org/2013/10/05/muzea-w-kulturze-wspolczesnej-wyzwania-mozliwosci-zagrozenia-konferencja/
  3. Oficjalna strona internetowa Racjonalista; http://www.racjonalista.pl/kk.php/s,4427;
  4. Oficjalna strona internetowa Rydlówki; http://www.rydlowka.com;
  5. Oficjalna strona internetowa Wprost; http://www.wprost.pl/

 

 

Klaudia Ciepielak-Kantorowicz


Źródła:

[1] Źródło: Kronika Krakowska; 12-13 października 2013.

[2] Bystroń J.S., Megalomania narodowa i Wierzenia o obcych, [w: Tematy, które mi odradzano], Warszawa 1980,s.277-331.

[3] Źródło: strona internetowa Racjonalista; http://www.racjonalista.pl/kk.php/s,4427; dostęp:20.04.2017.

[4] Popularna Encyklopedia Powszechna; Wydawnictwo Pinnex, Kraków 1998.

[5] Dziennik Polski 23 sierpnia 2013.

[6] Źródło: oficjalna strona Lubimy Czytać; http://lubimyczytac.pl/cytaty/4923/autor/2, dostęp:20.04.2017.

[7] Źródło: Strona internetowa Wprost; http://www.wprost.pl/ar/75660/Muzeum-historycznego-niepokoju/; dostęp:20.04.2017.

[8] Źródło: strona internetowa Arc Rynek i Opinie, http://www.arc.com.pl/muzeum_to_nie_nuda-41999398-pl.html; dostęp:20.04.2017.

[9] Oficjalna strona internetowa Historia i Media; http://historiaimedia.org/2013/10/05/muzea-w-kulturze-wspolczesnej-wyzwania-mozliwosci-zagrozenia-konferencja/; dostęp: 20.04.2017.

[10] Gaweł Łukasz, Muzeum w przestrzeni publicznej. Przyczynek do praktyki zarządzania instytucjami kultury, s.3.

[11] Oficjalna strona internetowa RP: http://www.rp.pl/artykul/926956.html?print=tak&p=0; dostęp: 20.04.2017.

[12] Łysiński Jerzy, Paradygmaty współczesnego zarządzania kulturą w Polsce.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s