Jak mężczyzna odnajduję się w małżeństwie?

 

Małżeństwo to jeden z ważnych sakramentów, które przyjmujemy, składa się z kobiety, jak i mężczyzny. Te dwie osoby pełnią w nim bardzo ważną funkcję i dzięki nim tworzy się coś pięknego i trwałego. Obie strony mają różny punkt widzenia, doceniają różne rzeczy, a także zwracają uwagę na inne sprawy. Warto dowiedzieć się, czym małżeństwo jest dla osoby, która zdecydowała się na ten ważny krok w swoim życiu.

My kobiety lubimy się dzielić swoimi przeżyciami, opiniami, można powiedzieć, że jesteśmy dość wylewne. Natomiast panowie, rzadko wypowiadają się w pewnych kwestiach, których jesteśmy ciekawi. Trudno jest wypowiedzieć się na temat, kiedy nie jest się ani mężczyzną, ani w małżeństwie, dlatego postanowiłam spytać o to, mojego znajomego, który w tym roku obchodził drugą rocznice ślubu. Jak czuje się świeżo upieczony małżonek, który małymi krokami wkracza w życie małżeńskie i jakie są jego spostrzeżenia po 2 latach trwałego związku? Zaciekawieni?

 

Lena Ciepielak: Jesteście z Klaudią dwa lata po ślubie. Jak się czujesz w roli małżonka?

Michał.K: Wspaniale! Jestem człowiekiem szczęśliwym, spełnionym, doceniającym każdą chwilę. Hmm tak myślę, że rola małżonka mi służy (śmiech).

L.C: Jak wygląda u Was podział obowiązków? Są rzeczy, których nie lubisz i robi je wyłącznie Twoja żona?

M.K: Staramy się wspólnie wykonywać wszelkie domowe obowiązki. Dzięki temu możemy wspólne spędzić czas, raźniej nam mija praca a poza tym jest to okazją do rozmowy, żartów. W weekendy sprzątamy i gotujemy razem, natomiast w tygodniu bywa różnie. Ja opłacam rachunki, koszę trawę, wieszam firanki i zasłony, a Klaudia myje łazienkę. To są jedyne czynności, które wykonujemy z podziałem na role (śmiech).  Innymi obowiązkami, takimi jak pranie, odkurzanie, ścieranie kurzu, podlewanie kwiatów dzielimy się w zależności od możliwości i obowiązków zawodowych. Uwielbiamy wspólnie pichcić i gotować, jednakże w tygodniu nie ma na to możliwości ze względu na pracę.

L.C: Gdybyś miał wymienić trzy najważniejsze rzeczy w małżeństwie, to co by to było?

M.K: Myślę, że miłość i przyjaźń, zaufanie i akceptacja drugiej osoby, taką jaka jest i pozwolenie tej drugiej połowie na realizowanie pasji, zainteresowań oraz wspieranie jej w tym. Poza tym poczucie, że żona/mąż może na to Tobie polegać w każdej, nawet najtrudniejszej sytuacji jest niezastąpione i niezwykle istotne!

 L.C: Jak oceniasz stwierdzenie: „Mężczyzna jest głową rodziny, a kobieta szyją, która tą głową kreci”? Czy sprawdza się ono w waszym małżeństwie?

M.K: Uważam, że coś w tym stwierdzeniu jest prawdziwego. Jednakże nigdy nie zastanawiałem się nad tym.

L.C: Co zmieniło się w twoim życiu odkąd przestałeś być kawalerem?

M.K: Nie wracam już do pustego mieszkania (śmiech). Dobrze jest mieć kogoś, z kim można porozmawiać po ciężkim dniu pracy, kto przytuli, doda otuchy, rozśmieszy i zainteresuje się, twoim samopoczuciem. Założenie rodziny to niewątpliwie piękna, a zarazem odpowiedzialna sprawa. Każde z nas ma swoje pasje i zainteresowania i nadal możemy je realizować. Dla mnie to również wielka sprawa być dla mojej żony wsparciem i ostoją. Teraz, będąc małżonkiem jestem odpowiedzialny za naszą rodzinę, będąc kawalerem odpowiedzialny byłem w głównej mierze za siebie i swoje decyzje.

L.C: Co czułeś w dniu ślubu?

W dniu ślubu towarzyszył mi cały wachlarz emocji, których nie zdołam nawet przybliżyć. Z pewnością radość, spełnienie, wzruszenie, poczucie szczęścia, stabilizacji, miłość, ale też poczucie odpowiedzialności za drugą osobę i lekką tremę.

L.C: Czy mężczyzna długo zastanawia się nad podjęciem tak ważnej decyzji? Co nim wtedy kieruje?

M.K: W moim przekonaniu podjęcie decyzji o małżeństwie to kwestia indywidualna każdego człowieka, bez względu czy jest to kobieta, czy mężczyzna. Być może kobiety pragną wcześniej założyć rodzinę i stanąć na ślubnym kobiercu, gdyż budzi się w nich instynkt macierzyński. Zapewne mężczyźni nieco później zakładają rodziny, przynajmniej takie zjawisko zaobserwowałem w naszym otoczeniu, aczkolwiek nie jest to regułą. Podjęcie decyzji o małżeństwie i wspólnym życiu jest niezwykle istotne. Dla nas ślubowanie przed Bogiem i najbliższymi jest obietnicą złożoną na całe życie. Takie przekonanie mi towarzyszyło wówczas i tego się trzymam.

L.C: Bardzo dziękuje Ci za ten wywiad. Myślę, że nasi czytelnicy wyciągną z niego lekcję.

M.K: Dziękuje

W Życiu jak w małżeństwie, najważniejsze jest to by umieć na sobie polegać i się wspierać. Przestajemy żyć osobno i zaczynamy żyć razem.

Lena Ciepielak

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s